Robótki na drutach i szydełku.

ciuszki na drutach

poniedziałek, 09 września 2013

Witam:)

Dzisiaj pokażę prosty sweterek, robiony bezszwowo, od dołu. Rękawy wrabiałam bezpośrednio od góry. Sweter ma zaznaczoną talię i rozszerza się ku dołowi. Nie mam do niego jeszcze zapinki. Szukam czegoś ciekawego i niepospolitego. Muszę odwiedzić  blogi z biżuterią ręcznie robioną. Może tam coś znajdę, zamówię lub wymienię się na coś co wytwarzam.

Włóczka to Angora Gold (100g/550m), wyszło ok. 2,5 motka, druty nr 4.

Wzór jak druty prowadziły i "na oko".

Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam:)

piątek, 14 czerwca 2013

Długo robiona, mozolnie dłubana;) Nie robiło się źle ale nudno. No, ale w końcu mogę pokazać co wyszło z tego dłubania i biadolenia.

Mały detal w postaci szydełkowego kwiatka.

Wykończenie ażurowe.

Bluzeczka jeszcze nie prana, więc ażurowe wykończenia nie prezentują się najlepiej. Bałam się jednak, że po praniu moja modelka całkiem utopi się w tej bluzce. Bambus znany jest z tego, że lubi się rozciągnąć po zmoczeniu.

Włóczka: Bamboo Fine Alize, zużyłam ok. 260 g. Druty nr 2,5.

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Ale miałam przestój na blogu. Wszystko przez prace ogrodowe, które wraz z ładniejszą pogodą, rozpoczęłam z dużym zaangażowaniem. Praca w ogrodzie bardzo wciąga i daje dużo radości. Taczka i szpadel trochę zepchnęły druty na dalszy plan, ale oczywiście, nie całkowicie. Z potrzeby czegoś kolorowego zrobiłam bluzkę w szalonych, jak na mnie, kolorach. Ja, zwolenniczka brązów i szarości, zapragnęłam czegoś w jaśniejszych, żywszych barwach. Oto efekt:

Niestety na zdjęciach kolory wyszły trochę przytłumione. W rzeczywistości są bardziej intensywne.

Bluzeczka robiona od góry. bezszwowo na drutach nr 3,5.

Włóczka to Diva Batik Design Alize, 4 motki.

piątek, 12 kwietnia 2013

I ja też w końcu odetchnęłam z ulgą. Wiosna wreszcie nadchodzi. Wprawdzie baaardzo wolno ale niewątpliwie już można ją poczuć i zobaczyć.

Na zdjęciu nieśmiało wyglądające na świat tulipanki, które jeszcze dwa dni temu przykrywała spora warstwa śniegu. Jak widać rośliny i pod śniegiem poczuły, że czas wiosenny nastał niezależnie od tego co wyprawia pogoda.

A z drutów spadła bluzeczka, robiona od góry, na okrągło, z okrągłym karczkiem. Trochę było prucia, poprawiania, prucia, poprawiania.... Wszystko przez to, że spodobał mi się właśnie ten a nie inny wzorek ażurowy. Jednak kiedy chciałam go wpasować w koło dekoltu to ciągle coś mi nie pasowało. Ponieważ nie robiłam jeszcze bluzki takim sposobem, musiałam dojść do tego co chciałam uzyskać metodą prób i błędów. Niestety internet nie ułatwił mi pracy, chociaż bardzo na niego liczyłam. Owszem, były bluzki z okrągłym karczkiem ale nie takie, które by mi pomogły w realizacji mojego pomysłu. Ale zrobiłam, jest noszona, wygodna i fajna. Bluzka jest trochę za duża na moją modelkę, więc się nie dziwcie, że trochę się marszczy i dziwnie układa.

A teraz jak już pokazałam co miałam do pokazania to idę dalej

szukać zwiastunów wiosny;) Pozdrawiam:)

poniedziałek, 18 lutego 2013

 

Pierwsze podejście do metody robienia swetrów od góry spodobało mi się na tyle, że powstał kolejny ciuszek zrobiony tą metodą. Tym razem podjęłam próbę wyrobienia dekoltu pod szyją. Była to na razie dośc nieśmiała próba, ale przynajmniej załapałam o co w tym chodzi.

Włóczka ciekawa, dośc luźno skręcona. Myślałam, że skoro ma domieszkę wełny merino, to nie będzie podgryzac. Niestety, zjada mnie żywcem wprost:((( Oznacza to, że będzie noszony tylko na coś, co mnie osłoni przed tą drapieżną bestią, jaką jest ten sweter;)

Włóczka to Galla Gazzal (48% Merino, 25% Polyamid, 27% Polyacril), 100g/300m.

Robiłam drutami nr 4 i zużyłam ok. 35 dag.

    Marzy mi się wiosna. Wyglądam już wiosny, chociaż to dopiero luty. Za oknem mam taki klimacik typowego przedwiośnia, ale mimo to zachciało mi się coś nowego, jeszcze zimowego i ciepłego, do zamotania na szyję. Powstał szyjogrzej wzorem entrelak. Kiedy zaczynałam tym wzorem chustę, nie miałam problemu. Co innego zacząc taki szalik. Trochę się nabiedziłam, ale w końcu się udało. Nie wiem, czy książka, z której czerpałam opis, bardziej pomaga czy przeszkadza. Pewnie pomaga skoro dałam radę, ale trudno mi było zrozumiec co autor miał na myśli.

Włóczka to Lanagold Alize, niecały motek.

Wzór z książki 440 ściegów na drutach.

wtorek, 29 stycznia 2013

W końcu i mnie dopadła chęc zrobienia ciuszka metodą "od góry". Wrażenia przyjemne i "nie taki diabeł straszny...". Wystarczy powiedziec, że powstaje drugi projekt tą metodą. Początkowo myślałam, że będę miała problemy z prawidłowym wyliczeniem oczek i ze zrobieniem reglanu, ale dzięki dokładnemu opisowi znalezionemu Tu, wszystko poszło bezpruciowo i bezstresowo.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dekolt wykończyłam rulonikiem, przypiętym patkami. Jedną patkę umieściłam też na dole bluzki. Nie zrobiłam tradycyjnych ściągaczy. Zamiast nich rękawy i dół bluzki zakończyłam dżersejem zrobionym na cieńszych drutach i podwiniętym.

Włóczka: Cotton Gold Alize (55% bawełna, 45% akryl), 100g/330m. Wyszły prawie 4 motki.

Druty nr 4 i 3.

wtorek, 08 stycznia 2013

Został mi do pokazania sweter, który robiłam na prezent gwiazdkowy. Najpierw nie było czasu go pokazac, bo po zrobieniu od razu był zapakowany i złożony pod choinką. Potem nie było okazji. Dopiero teraz udało mi się na chwilę przejąc sweter, więc pokazuję co mi wyszło.

Włóczka to Lanagold Alize granatowa ok. 40 dag., plus resztki szarej i naturalnej.

Wrabiany motyw częściowo z Sandry, częściowo z głowy.

 Druty nr 5.

Ponieważ u mnie trochę popadał śnieg, zrobiło się zimno, doszłam do wniosku, że nie mam nic ciepłego na głowę. Czapek nie toleruję, więc z resztek czterdziestki zrobiłam komin z możliwością naciągania na głowę jak kaptur. Oczywiście ta funkcja będzie używana sporadycznie i w przypadku jakiegoś wielkiego, śnieżnego kataklizmu. Na co dzień wystarczy funkcja szyjogrzeja. Niestety, zdjęcia bez modelki, która z powodu choroby nie chce współpracowac. 



Pozdrawiam serdecznie odwiedzających:))

piątek, 16 listopada 2012

Naszło mnie na swetry męskie. Niedawno jeden pokazywałam, dziś kolejny a niedługo będzie jeszcze jeden. Taka pora, że trzeba zadbać też o swoją drugą Połowę. Na szczęście ta moja druga Połowa jest swetrowa i mogę szaleć i ozdabiać :) Gdyby był marynarkowy to byłaby lipa. Wystarczy, że nastoletnia latorośl nie lubi dzierganych ciuchów:(

Sweter o prostym wzorze z bardzo fajnej włóczki.

Dane:

Włóczka: Lanagold Alize (49% wełna, 51% akryl; 100g/240m).

Wzór: najprostszy, jaki przyszedł do głowy.

Zużyłam ok. 60 dag, druty nr 3,5 na ściągacze i 5 reszta.

A ten następny sweter to będzie taki:

i muszę się wyrabiać, żeby zdążyć  do świąt, bo jest przy nim dużo pracy.

W międzyczasie powstaje chusta we wzór w bąbelki/nupki, które bardzo lubię..

...ale o tym następnym razem. Dziękuję za odwiedziny i serdecznie pozdrawiam:))

poniedziałek, 05 listopada 2012

Witam serdecznie. W momencie tworzenia tego wpisu jest deszczowy, ponury i przygnębiający poniedziałkowy ranek. Deszcz leje, że świata nie widać. Jedna z tych gorszych stron jesieni, kiedy nie chce się wyjść z domu ani nawet wyjrzeć przez okno. W pracach dziewiarskich taka pogoda nie przeszkadza, więc powstała bluzka z Divy. Włóczka znana i lubiana. Przyjemna w noszeniu, niekłopotliwa w praniu (niestety jestem praktyczna do bólu). Bluzka nie jest rozprasowana i nie chcę jej w wygładzonej wersji, więc taka zostanie. Na mojej modelce trochę wisi, bo to nie jej rozmiar. Mam jeszcze czarną Divę w swoich zapasach, więc niebawem coś z niej powstanie. Na razie mam dużo pomysłów i sporo włóczki i nie wiem od czego zacząć. Też tak macie? Chęci są, możliwości też a nie wiadomo co pierwsze wrzucić na druty. Chyba czas pomyśleć o dzierganiu prezentów pod choinkę. 

Dane techniczne:

Włóczka: Diva Alize (100%Microfiber Acrylic, 100g/350m), kolor beżowy.

Wzór: Swetry nr 7-8/2000.

Wyrobiłam 4 motki na rozmiar L, druty nr 3,5.

środa, 24 października 2012

Witam serdecznie. Dzisiaj mam do pokazania męski sweter. Sweter wykonany jest z włóczki akrylowej, bezproblemowej w praniu chociaż mniej grzejącej niż wełna. No cóż, taki praktyczny wybór, poszłam na łatwiznę. Nie inspirowałam się jakimś konkretnym wzorem, chociaż pewnie istnieją podobne w internecie. Włóczki, łącznie dwa kolory, wyszło ok. 50 dag., druty nr 3.

 
1 , 2 , 3





Darmowe liczniki