Robótki na drutach i szydełku.
wtorek, 02 października 2012

Dziś zdjęcie ażurowej kamizelki. Fajna włóczka i nosi się dobrze. Na moją modelkę ta kamizelka jest trochę za duża, ale mniej więcej pokazuje jak to wygląda na ludziu.

Dane techniczne:

Wzór ażuru: Sandra 3/2000.

Włóczka: Salsa Cheval Blanc (60% bawełna, 40% akryl, 50g/110m).

Na rozmiar 40 zużyłam ok. 270g., druty nr 5.

poniedziałek, 24 września 2012

Zachwyciłam się pięknym wzorem Entrelak. Śliczne, cieniowane chusty można  podziwiać w necie i cieszyć nimi oczy. Poszukałam wzoru, z zapasów włóczkowych wygrzebałam cieniowaną angorę i zrobiłam. No cóż, nie takiego efektu oczekiwałam. Zamiast łagodnych przejść kolorystycznych wyszły paseczki:( Nie taka włóczka jak trzeba. Mimo to chustę dokończyłam, może znajdzie amatora.

Dane techniczne:

Wzór: Entrelak (dokładny kurs jak zrobić)

Włóczka: angora, zużyłam ok 120 g., druty nr 4.

Wymiary chusty: 190 x 85 cm.


wtorek, 18 września 2012

Na jesienne chłodniejsze dni zrobiłam sweter, a ponieważ chciałam żeby był gruby i ciepły, połączyłam dwa rodzaje włóczek. Wyszło konkretne swetrzysko, dokładnie takie jak chciałam. Już kiedyś zrobiłam podobny sweter ale niestety z czasem z niego wyrosłam;). Czas na większy rozmiar.

Dane:

Włóczka: Sara Natura Opus (100g/400m, 100% akryl, kolor szary) + Czterdziestka Arelan (100g/300m, 40% wełna, 60% akryl, kolor surowy), zużycie ok. 60 dag.

Wzór: połączenie różnych pomysłów z Sandry.

Rozmiar 40, druty nr 5.



wtorek, 11 września 2012

Stalowoszara kamizelka zrobiona z Miya Altun Basak (100% bawełna). Wzór z Szydełkowych Trendów 4/2011. Włóczki wyszło ok. 20 dag, szydełko nr 3.

poniedziałek, 03 września 2012

Dziś we wpisie same chusty. Pierwsza zrobiona jest z Angora Special Alize (60% mohair, 40% akryl). Początkowo bardzo gryząca, po płukaniu w płynie do wełny trochę zmiękła ale nadal lekko podgryza.

Kolejna chusta powstała z Angory Ram (60% akryl, 40%mohair).

Układ wzorów w obu chustach jest mojego pomysłu, więc nie podaję źródła inspiracji. Każda powstała z jednego motka włóczki (500 i 550 metrów) a ich wymiary to 200 cm. x 75 cm.

środa, 29 sierpnia 2012

Witam wszystkich tu zaglądających. Dłuższy czas nic nie pokazywałam z powodu awarii komputera. Niestety komputer nie działa jeszcze w pełni dobrze ale może uda mi się  nadrobić foto-zaległości, zanim sprzęt całkiem się rozsypie.

Najpierw bluzeczka z mieszanki akrylu, bawełny i polyamidu. Robiona z podwójnej nitki na drutach nr 5, kolor miętowy. Włóczka to Romantika Alize.

Drugi wytwór to chusta Gail zrobiona z Himalaya Padisah. Włóczka to mieszanka wełny i akrylu.

I na dzisiaj to tyle, bo już mi coś w komputerze brzęczy i muszę go wyłączyć.

środa, 25 lipca 2012

Długo nic nie pokazywałam ale cały czas dziergałam. Powstał szal z włóczki Kid Mohair, kolor intensywnie fioletowy. Inspirację znalazłam na blogu dagi35, na którym jest mnóstwo przepięknych szali. Mój szal jest dosyć spory (2 m. x 85 cm) i na tak duży szal potrzeba 4 motki włóczki przerabianej drutami nr 4.

sobota, 14 lipca 2012

Znowu powstała chusta. Tym razem to bardziej chusteczka. Niby można się nią otulić ale bez przesady. To raczej wersja na wczesną jesień, kiedy jeszcze nie potrzeba konkretnego ocieplacza na szyję ale już coś by się przydało założyć. Zrobiłam ją z jednego motka Mercan Batik Himalay. Włóczka akrylowa ale w dotyku zupełnie jak bawełniana. Ażur, (Sandra 4/2012), odpowiednio dostosowałam na potrzeby chusty. Pierwsze zdjęcie oddaje prawdziwy kolor chusty.

wtorek, 03 lipca 2012

Uf, jak gorąco..., ale mimo to powstała nowa chusta. Ten wzór tak fajnie się robi, że świetnie nadaje się na wyrabianie zbędnej, zalegającej i niechcianej włóczki. Zwykły akryl, prawie cały motek, niepotrzebny ale żal tak po prostu wyrzucić. No to mam chustę. A modelka jaka dzielna. Owijała się chustą w ten upał i nawet nie narzekała.

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Dziś zdjęcia szala, któremu nadałam numer porządkowy 9. Wykonałam go  z peruwiańskiej włóczki Alpaca t/25, kolor jasnoszary. Włóczka ma włoski i podczas roboty linieje. Ponieważ chodzę w ciemnych ubraniach miałam pełno widocznych włosków na ciuchach. Na szczęście łatwiej je strzepnąć niż np: kocie kłaczki. Wzór, ten z bardziej popularnych, czyli Meandering Vines z Ravelry. Wzór prosty ale jednocześnie bardzo nudny. Robota się dłużyła bardzo.

Niestety, nie mogłam  namówić mojej ulubionej modelki by mi pozowała do zdjęć, więc pozostała mi tylko współpraca z wieszakiem i sukienką. Wolę prezentację na ludziu, lepiej wychodzi.


1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9





Darmowe liczniki