Robótki na drutach i szydełku.
wtorek, 19 marca 2013

W swoim nieustającym czekaniu na wiosnę popełniłam kolejny szalik. Na razie, tak jak jego poprzednik, musi spokojnie leżakować ponieważ cieplejszych dni, póki co, nie widać na horyzoncie. Do kożucha nijak nie pasuje;)

Wzór znalazłam tu, wykorzystałam tylko motyw kwiatów.

Włóczka to Diva Stretch Alize, druty nr 3.

Skusiłam się na zrobienie serwetki na drutach. Tyle pięknych serwet widuję na blogach, że nie wytrzymałam i jako przerywnik w trakcie innej robótki powstało takie maleństwo.

Zrobiłam ją z łososiowego kordonka podwójną nitką na drutach nr 2,5.

Wzór tu z dokładnym opisem wykonania. Ja darowałam sobie druty pończosznicze i po zrobieniu kółeczka na szydełku przeszłam od razu na druty z żyłką.

Dziękuję, że zaglądacie do mnie:)

wtorek, 12 marca 2013

Jak pewnie większośc z Was, ja także czekam na wiosnę całkiem już zniecierpliwiona zimą. Teraz mam tyle śniegu, że aż do obrzydzenia. A gdzie był ten cały śnieg w grudniu, kiedy zamawiało się go na święta:( Teraz się wysypał, jakby komuś był potrzebny do szczęścia. Ale parę dni temu miałam ze trzy dni prawdziwie wiosenne i oczywiście doszłam do wniosku, że nie mam nic fajnego na szyję, takiego bardziej ozdobnego niż grzejącego, pasującego do wiosennej kurteczki lub żakietu. Powstał szaliczek z włóczki, którą bardzo lubię, chociaż jest całkowicie sztuczna ale świetna w dotyki i układa się tak jak trzeba.

Włóczka to Diva Batik Desing, 100g/350m.

Wzór Ladybird pochodzi z książki The Haapsalu Shawl  S. Reimann; A. Edasi.

Na taki mały szalik wykorzystałam jeden motek przerobiony drutami nr 4.

I aby do wiosny:)

wtorek, 05 marca 2013

Dawno nic nowego nie pokazywałam a to dla tego, że złapałam się za kilka różnych robótek. Dziergam, wyszywam a końca nie widac. To znaczy do dzisiaj, bo teraz mogę pokazac chociaż jeden efekt mojej pracy. Jest to szal, lekki i zwiewny, idealny do wiosenno-letniej sukienki. Ażurowy wzór, który tu wykorzystałam wypatrzyłam w gazetce dziewiarskiej, gdzie ozdabiał bluzkę. Mnie bardziej pasował do szala niż bluzki.

Włóczka to Kid Mohair Alize, kolor beżowy.

Wzór: Sandra nr 2/2013.

poniedziałek, 18 lutego 2013

 

Pierwsze podejście do metody robienia swetrów od góry spodobało mi się na tyle, że powstał kolejny ciuszek zrobiony tą metodą. Tym razem podjęłam próbę wyrobienia dekoltu pod szyją. Była to na razie dośc nieśmiała próba, ale przynajmniej załapałam o co w tym chodzi.

Włóczka ciekawa, dośc luźno skręcona. Myślałam, że skoro ma domieszkę wełny merino, to nie będzie podgryzac. Niestety, zjada mnie żywcem wprost:((( Oznacza to, że będzie noszony tylko na coś, co mnie osłoni przed tą drapieżną bestią, jaką jest ten sweter;)

Włóczka to Galla Gazzal (48% Merino, 25% Polyamid, 27% Polyacril), 100g/300m.

Robiłam drutami nr 4 i zużyłam ok. 35 dag.

    Marzy mi się wiosna. Wyglądam już wiosny, chociaż to dopiero luty. Za oknem mam taki klimacik typowego przedwiośnia, ale mimo to zachciało mi się coś nowego, jeszcze zimowego i ciepłego, do zamotania na szyję. Powstał szyjogrzej wzorem entrelak. Kiedy zaczynałam tym wzorem chustę, nie miałam problemu. Co innego zacząc taki szalik. Trochę się nabiedziłam, ale w końcu się udało. Nie wiem, czy książka, z której czerpałam opis, bardziej pomaga czy przeszkadza. Pewnie pomaga skoro dałam radę, ale trudno mi było zrozumiec co autor miał na myśli.

Włóczka to Lanagold Alize, niecały motek.

Wzór z książki 440 ściegów na drutach.

poniedziałek, 11 lutego 2013

Od ciągłego dłubania na drutach zaczęły mnie bolec nadgarstki i palce. Rączki zaczęły się buntowac przeciwko monotonnej pracy. Ale jak tu wysiedziec bezczynnie, kiedy głowa pełna pomysłów i zapału, a człowiek jest uzależniony od dziergania. Pogodziłam wszystko zmieniając rączkom narzędzie tortur z drutów na szydełko. Nadal trochę grymaszą ale nie mają wyjścia bo ja nie odpuszczę. A oto efekt zmagań w postaci serwetki.

Wzór: Sabrina Robótki 6/2012.

Kordonek niezidentyfikowany.

Szydełko nr 2.

Storczyk z mojej kolekcji storczyków z kuchennego parapetu.

Pozdrawiam serdecznie:)

czwartek, 07 lutego 2013
wtorek, 29 stycznia 2013

W końcu i mnie dopadła chęc zrobienia ciuszka metodą "od góry". Wrażenia przyjemne i "nie taki diabeł straszny...". Wystarczy powiedziec, że powstaje drugi projekt tą metodą. Początkowo myślałam, że będę miała problemy z prawidłowym wyliczeniem oczek i ze zrobieniem reglanu, ale dzięki dokładnemu opisowi znalezionemu Tu, wszystko poszło bezpruciowo i bezstresowo.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dekolt wykończyłam rulonikiem, przypiętym patkami. Jedną patkę umieściłam też na dole bluzki. Nie zrobiłam tradycyjnych ściągaczy. Zamiast nich rękawy i dół bluzki zakończyłam dżersejem zrobionym na cieńszych drutach i podwiniętym.

Włóczka: Cotton Gold Alize (55% bawełna, 45% akryl), 100g/330m. Wyszły prawie 4 motki.

Druty nr 4 i 3.

wtorek, 15 stycznia 2013

Zima do mnie przyszła na całego. Zrobiło się biało, czysto,.... po prostu ładnie.

A w domowym zaciszu pozornie nic się nie dzieje, ale druty rozgrzane do czerwoności;) I powstał kolejny udzierg, który mogę pokazac. Kolejny szal, tym razem z włóczki moherowej, bardzo przyjemnej i jednej z nielicznych, które mnie nie podgryzają. W zasadzie to pierwszy mohair, który mnie nie gryzie.

Wzór z książki "Shawls and scarves" Nancy Thomas.

Włóczka to Kid Mohair Alize (62% Kid Mohair, 38% Polyamide), 25g./250m.

Zużyłam 2 i pół motka, druty nr 5. Szal ma wymiary: 172x80cm.

czwartek, 10 stycznia 2013

Za oknem mam szary, topniejący śnieg..... no cóż, zaczyna się odwilż. Widac zima uznała, że dwa dni z białym puchem wystarczą. A teraz znów szaro i ponuro, po prostu depresyjnie:( Więc w celu przeciwdziałaniu depresji mam coś energetycznego, a mianowicie szal. Moje zauroczenie wzorami estońskimi trwa w najlepsze. A teraz dodatkowo mam łatwiej, ponieważ zafundowałam sobie książeczkę z wspomnianymi wzorami. Długo na nią czekałam i w końcu mam, więc będę co jakiś czas wyrabiac estońskie motywy. Na początek Sofia Shawl.

Wzór z książki "The Haapsalu Shawl" Siiri Reimann; Aime Edasi.

Włóczka to Lace Drops, kolor antydepresyjny ( czytaj: czerwony).

Druty nr 4.

 

wtorek, 08 stycznia 2013

Został mi do pokazania sweter, który robiłam na prezent gwiazdkowy. Najpierw nie było czasu go pokazac, bo po zrobieniu od razu był zapakowany i złożony pod choinką. Potem nie było okazji. Dopiero teraz udało mi się na chwilę przejąc sweter, więc pokazuję co mi wyszło.

Włóczka to Lanagold Alize granatowa ok. 40 dag., plus resztki szarej i naturalnej.

Wrabiany motyw częściowo z Sandry, częściowo z głowy.

 Druty nr 5.

Ponieważ u mnie trochę popadał śnieg, zrobiło się zimno, doszłam do wniosku, że nie mam nic ciepłego na głowę. Czapek nie toleruję, więc z resztek czterdziestki zrobiłam komin z możliwością naciągania na głowę jak kaptur. Oczywiście ta funkcja będzie używana sporadycznie i w przypadku jakiegoś wielkiego, śnieżnego kataklizmu. Na co dzień wystarczy funkcja szyjogrzeja. Niestety, zdjęcia bez modelki, która z powodu choroby nie chce współpracowac. 



Pozdrawiam serdecznie odwiedzających:))

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9





Darmowe liczniki