Robótki na drutach i szydełku.
sobota, 08 czerwca 2013
środa, 05 czerwca 2013

Dzisiaj u mnie szaro, ponuro, deszcz leje i tak od trzech dni:( Na szczęście mam własny kawałek  nieba;) Jest to szal, miękki, puszysty, zrobiony z cudnej włóczki w niebiańskim/niebieskim kolorze.

Szal powędrował jako prezent i będzie dla kogoś odrobiną nieba w pochmurne dni.

Wzór to Semele.

Włóczka to Angel Debbie Bliss, 76% Super Kid Mohair/ 25% Silk, 25 g/200 m. Cudna!

Wymiary szala to 190/40 cm. Włóczki zużyłam dwa moteczki. Trochę zmieniłam wzór i dodawałam oczka w co czwartym rzędzie.

Pozdrawiam:))

wtorek, 28 maja 2013

 Dzisiaj mam do pokazania torebkę. Listonoszka w kolorach beżowych z aplikacją i piaskiem pustyni, ale może po kolei. Mam tak, że w cieplejszych porach roku noszę torebki  w jaśniejszych kolorach, mniejsze i delikatniejsze. Takie bardziej pasują mi do noszonych ciuchów i takie lubię. Powstał więc pomysł na torebkę zrobioną na szydełku. Początkowo miała być ozdobiona haftem krzyżykowym ale ten pomysł uległ modyfikacji  i naszyłam aplikację. Znalazłam w moim domowym, robótkowym bałaganie koraliki z piasku pustyni, jeszcze z czasów, kiedy bawiłam się w tworzenie biżuterii. Teraz bardzo się przydały, dopełniły aplikację. Torebka zrobiona jest półsłupkami z bawełny. Szukałam do tego projektu bawełny raczej grubszej, żeby całość nie była zbyt wiotka. Muszę przyznać, że kiedy podliczyłam koszt wykorzystanych materiałów to trochę drogawo wyszło. Za te pieniądze można było kupić torbę w sklepie. No ale satysfakcja i niepowtarzalność projektu bezcenne i tego się trzymam:)

W środku bawełniana podszewka, w której jest kieszonka zapinana na suwak, przeznaczona na dokumenty i dwie małe kieszonki podręczne na komórkę czy chusteczki.

Przy okazji powstało ubranko na komórkę.

I jeszcze jedno ubranko;)

Włóczka, z której wykonałam torebkę to Cheope Adriafil, 100% bawełna, 50g/135 m.

Szydełko nr 3.

 

 

środa, 22 maja 2013

Dzisiaj pokażę Wam dzieło moich rąk ale trochę z innej bajki niż zazwyczaj pokazywane przeze mnie. Mamy taki piękny maj, że chciałam podzielić się z Wami pięknem przyrody. Szkoda, że nie mogę przekazać tego śpiewu ptaków i zapachy kwitnących bzów. Zapraszam Was do mojego ogródka na mały spacer:

Mój ogródek ma 5 lat i cały czas jeszcze się zmienia. Stworzyłam go pracą własnych rąk, bez projektantów i obcej siły roboczej. Ilości wywiezionego taczkami piachu i przywiezionego w to miejsce nawozu, nie zliczę. Były bóle kręgosłupa i zniechęcenie, kiedy coś się nie udawało lub po prostu ze zmęczenia. Ale warto było, by teraz móc wypić  kawkę w pięknym otoczeniu przyrody, wdychając zapach bzów i maciejki:)

Było coś dla oka a tu mam coś dla ciała. Kwitną truskawki, niedługo będą pyszne owoce, mniam;)

 

Ogródek ziołowy, jak najbardziej, też musi być :)

 

Młodziutka sałata nieśmiało wygląda na świat.

 

Krzaczki pomidorków, odmiana malinowych i żółtych, mniam:)

Tym, którzy dotrwali do końca wycieczki, dziękuję za spacer. Pozdrawiam:)

Tagi: ogród
10:32, agmik0 , ogródek
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 20 maja 2013

... bluzeczka z bambusa, o której wspominałam w poprzednim wpisie i jeszcze jakiś czas się porobi:) Nudno tak  cały czas przerabiać tylko prawe oczka w kółko i to dosłownie, bo robię ją na okrągło. Więc znowu powstało coś dla urozmaicenia. Coś, co bardziej przyda się jesienią. Przyjemne małe robótki:)

Chusta z Angory Gold, prosta, milutka i cieplutka.

Można ją dowolnie na sobie upinać i okręcać .

I z tej samej włóczki jeszcze jeden tworek.

Taki ażurowy komin do otulenia szyi:)

Pozdrawiam gorąco:)

poniedziałek, 06 maja 2013

....i robi bluzeczka, taka na lato z bambusowej, cienkiej niteczki. Wybrałam do niej druty 2,5, i na długo mam co robić. Ściubolę oczko po oczku, ściubolę a nudzę się przy tym jak ten przysłowiowy mops. Oczami wyobraźni widzę, że będzie ładna, więc się nie poddaję, ściubolę.

Jak widać na zdjęciu jeszcze długa droga do końca tego projektu.

No, ale żeby całkiem się nie zanudzić, dla urozmaicenia zrobiłam takie małe coś.

Ni to szalik, ni to chusta ale wpadło mi w oko, gdy przeglądałam internet i nie chciało się odczepić, póki nie wydziergałam. Wiem, że to nie pora na takie rzeczy, bo przecież idziemy w stronę lata ale pewnie powstanie jeszcze wiele cieplejszych rzeczy do jesieni. Na nagłe porywy twórcze, nawet takie nie na czasie, dziewiarka nic nie poradzi bo i po co;)

Za modelkę posłużyła mi kanapa, którą to muszę docenić, gdyż bardzo dzielnie się spisała. Nie posiada wprawdzie szyi ale i tak dała radę zapozować ;)

Włóczka to Angora Gold, druty nr 4.

Wzór tu.

Zamiast perełek wystąpiły koraliki. Słabo je widać na zdjęciach ale są i dobrze spełniają swoją rolę.

Wracam robić dalej moją bluzeczkę na lato, ale już chodzi mi po głowie kolejny przerywnik. Pozdrawiam:)

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Ale miałam przestój na blogu. Wszystko przez prace ogrodowe, które wraz z ładniejszą pogodą, rozpoczęłam z dużym zaangażowaniem. Praca w ogrodzie bardzo wciąga i daje dużo radości. Taczka i szpadel trochę zepchnęły druty na dalszy plan, ale oczywiście, nie całkowicie. Z potrzeby czegoś kolorowego zrobiłam bluzkę w szalonych, jak na mnie, kolorach. Ja, zwolenniczka brązów i szarości, zapragnęłam czegoś w jaśniejszych, żywszych barwach. Oto efekt:

Niestety na zdjęciach kolory wyszły trochę przytłumione. W rzeczywistości są bardziej intensywne.

Bluzeczka robiona od góry. bezszwowo na drutach nr 3,5.

Włóczka to Diva Batik Design Alize, 4 motki.

piątek, 12 kwietnia 2013

I ja też w końcu odetchnęłam z ulgą. Wiosna wreszcie nadchodzi. Wprawdzie baaardzo wolno ale niewątpliwie już można ją poczuć i zobaczyć.

Na zdjęciu nieśmiało wyglądające na świat tulipanki, które jeszcze dwa dni temu przykrywała spora warstwa śniegu. Jak widać rośliny i pod śniegiem poczuły, że czas wiosenny nastał niezależnie od tego co wyprawia pogoda.

A z drutów spadła bluzeczka, robiona od góry, na okrągło, z okrągłym karczkiem. Trochę było prucia, poprawiania, prucia, poprawiania.... Wszystko przez to, że spodobał mi się właśnie ten a nie inny wzorek ażurowy. Jednak kiedy chciałam go wpasować w koło dekoltu to ciągle coś mi nie pasowało. Ponieważ nie robiłam jeszcze bluzki takim sposobem, musiałam dojść do tego co chciałam uzyskać metodą prób i błędów. Niestety internet nie ułatwił mi pracy, chociaż bardzo na niego liczyłam. Owszem, były bluzki z okrągłym karczkiem ale nie takie, które by mi pomogły w realizacji mojego pomysłu. Ale zrobiłam, jest noszona, wygodna i fajna. Bluzka jest trochę za duża na moją modelkę, więc się nie dziwcie, że trochę się marszczy i dziwnie układa.

A teraz jak już pokazałam co miałam do pokazania to idę dalej

szukać zwiastunów wiosny;) Pozdrawiam:)

środa, 03 kwietnia 2013

Aż się chce zacząć  od narzekania na pogodę, ale sobie odpuszczę. Już tyle się namarudziłam, że kolejne narzekania tylko bardziej drażnią. Na brak czasu też nie ma co utyskiwać, bo pewnie wszystkie tak mamy. Niestety optymizmem jakoś nie tryskam, to chyba jakaś zimowo/wiosenna deprecha, więc zamiast się  rozpisywać  tylko pokażę mój pierwszy hafcik.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 Pozdrawiam gorąco:))

piątek, 29 marca 2013

 Najserdeczniejsze życzenia zdrowych,
radosnych i spokojnych Świąt Wielkanocnych,
smacznego jajka, mokrego dyngusa,
a także odpoczynku w rodzinnym gronie wszystkim życzę i serdecznie pozdrawiam:))

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9





Darmowe liczniki