Robótki na drutach i szydełku.
wtorek, 28 maja 2013

 Dzisiaj mam do pokazania torebkę. Listonoszka w kolorach beżowych z aplikacją i piaskiem pustyni, ale może po kolei. Mam tak, że w cieplejszych porach roku noszę torebki  w jaśniejszych kolorach, mniejsze i delikatniejsze. Takie bardziej pasują mi do noszonych ciuchów i takie lubię. Powstał więc pomysł na torebkę zrobioną na szydełku. Początkowo miała być ozdobiona haftem krzyżykowym ale ten pomysł uległ modyfikacji  i naszyłam aplikację. Znalazłam w moim domowym, robótkowym bałaganie koraliki z piasku pustyni, jeszcze z czasów, kiedy bawiłam się w tworzenie biżuterii. Teraz bardzo się przydały, dopełniły aplikację. Torebka zrobiona jest półsłupkami z bawełny. Szukałam do tego projektu bawełny raczej grubszej, żeby całość nie była zbyt wiotka. Muszę przyznać, że kiedy podliczyłam koszt wykorzystanych materiałów to trochę drogawo wyszło. Za te pieniądze można było kupić torbę w sklepie. No ale satysfakcja i niepowtarzalność projektu bezcenne i tego się trzymam:)

W środku bawełniana podszewka, w której jest kieszonka zapinana na suwak, przeznaczona na dokumenty i dwie małe kieszonki podręczne na komórkę czy chusteczki.

Przy okazji powstało ubranko na komórkę.

I jeszcze jedno ubranko;)

Włóczka, z której wykonałam torebkę to Cheope Adriafil, 100% bawełna, 50g/135 m.

Szydełko nr 3.

 

 

środa, 22 maja 2013

Dzisiaj pokażę Wam dzieło moich rąk ale trochę z innej bajki niż zazwyczaj pokazywane przeze mnie. Mamy taki piękny maj, że chciałam podzielić się z Wami pięknem przyrody. Szkoda, że nie mogę przekazać tego śpiewu ptaków i zapachy kwitnących bzów. Zapraszam Was do mojego ogródka na mały spacer:

Mój ogródek ma 5 lat i cały czas jeszcze się zmienia. Stworzyłam go pracą własnych rąk, bez projektantów i obcej siły roboczej. Ilości wywiezionego taczkami piachu i przywiezionego w to miejsce nawozu, nie zliczę. Były bóle kręgosłupa i zniechęcenie, kiedy coś się nie udawało lub po prostu ze zmęczenia. Ale warto było, by teraz móc wypić  kawkę w pięknym otoczeniu przyrody, wdychając zapach bzów i maciejki:)

Było coś dla oka a tu mam coś dla ciała. Kwitną truskawki, niedługo będą pyszne owoce, mniam;)

 

Ogródek ziołowy, jak najbardziej, też musi być :)

 

Młodziutka sałata nieśmiało wygląda na świat.

 

Krzaczki pomidorków, odmiana malinowych i żółtych, mniam:)

Tym, którzy dotrwali do końca wycieczki, dziękuję za spacer. Pozdrawiam:)

Tagi: ogród
10:32, agmik0 , ogródek
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 20 maja 2013

... bluzeczka z bambusa, o której wspominałam w poprzednim wpisie i jeszcze jakiś czas się porobi:) Nudno tak  cały czas przerabiać tylko prawe oczka w kółko i to dosłownie, bo robię ją na okrągło. Więc znowu powstało coś dla urozmaicenia. Coś, co bardziej przyda się jesienią. Przyjemne małe robótki:)

Chusta z Angory Gold, prosta, milutka i cieplutka.

Można ją dowolnie na sobie upinać i okręcać .

I z tej samej włóczki jeszcze jeden tworek.

Taki ażurowy komin do otulenia szyi:)

Pozdrawiam gorąco:)

poniedziałek, 06 maja 2013

....i robi bluzeczka, taka na lato z bambusowej, cienkiej niteczki. Wybrałam do niej druty 2,5, i na długo mam co robić. Ściubolę oczko po oczku, ściubolę a nudzę się przy tym jak ten przysłowiowy mops. Oczami wyobraźni widzę, że będzie ładna, więc się nie poddaję, ściubolę.

Jak widać na zdjęciu jeszcze długa droga do końca tego projektu.

No, ale żeby całkiem się nie zanudzić, dla urozmaicenia zrobiłam takie małe coś.

Ni to szalik, ni to chusta ale wpadło mi w oko, gdy przeglądałam internet i nie chciało się odczepić, póki nie wydziergałam. Wiem, że to nie pora na takie rzeczy, bo przecież idziemy w stronę lata ale pewnie powstanie jeszcze wiele cieplejszych rzeczy do jesieni. Na nagłe porywy twórcze, nawet takie nie na czasie, dziewiarka nic nie poradzi bo i po co;)

Za modelkę posłużyła mi kanapa, którą to muszę docenić, gdyż bardzo dzielnie się spisała. Nie posiada wprawdzie szyi ale i tak dała radę zapozować ;)

Włóczka to Angora Gold, druty nr 4.

Wzór tu.

Zamiast perełek wystąpiły koraliki. Słabo je widać na zdjęciach ale są i dobrze spełniają swoją rolę.

Wracam robić dalej moją bluzeczkę na lato, ale już chodzi mi po głowie kolejny przerywnik. Pozdrawiam:)






Darmowe liczniki