Robótki na drutach i szydełku.
poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Ale miałam przestój na blogu. Wszystko przez prace ogrodowe, które wraz z ładniejszą pogodą, rozpoczęłam z dużym zaangażowaniem. Praca w ogrodzie bardzo wciąga i daje dużo radości. Taczka i szpadel trochę zepchnęły druty na dalszy plan, ale oczywiście, nie całkowicie. Z potrzeby czegoś kolorowego zrobiłam bluzkę w szalonych, jak na mnie, kolorach. Ja, zwolenniczka brązów i szarości, zapragnęłam czegoś w jaśniejszych, żywszych barwach. Oto efekt:

Niestety na zdjęciach kolory wyszły trochę przytłumione. W rzeczywistości są bardziej intensywne.

Bluzeczka robiona od góry. bezszwowo na drutach nr 3,5.

Włóczka to Diva Batik Design Alize, 4 motki.

piątek, 12 kwietnia 2013

I ja też w końcu odetchnęłam z ulgą. Wiosna wreszcie nadchodzi. Wprawdzie baaardzo wolno ale niewątpliwie już można ją poczuć i zobaczyć.

Na zdjęciu nieśmiało wyglądające na świat tulipanki, które jeszcze dwa dni temu przykrywała spora warstwa śniegu. Jak widać rośliny i pod śniegiem poczuły, że czas wiosenny nastał niezależnie od tego co wyprawia pogoda.

A z drutów spadła bluzeczka, robiona od góry, na okrągło, z okrągłym karczkiem. Trochę było prucia, poprawiania, prucia, poprawiania.... Wszystko przez to, że spodobał mi się właśnie ten a nie inny wzorek ażurowy. Jednak kiedy chciałam go wpasować w koło dekoltu to ciągle coś mi nie pasowało. Ponieważ nie robiłam jeszcze bluzki takim sposobem, musiałam dojść do tego co chciałam uzyskać metodą prób i błędów. Niestety internet nie ułatwił mi pracy, chociaż bardzo na niego liczyłam. Owszem, były bluzki z okrągłym karczkiem ale nie takie, które by mi pomogły w realizacji mojego pomysłu. Ale zrobiłam, jest noszona, wygodna i fajna. Bluzka jest trochę za duża na moją modelkę, więc się nie dziwcie, że trochę się marszczy i dziwnie układa.

A teraz jak już pokazałam co miałam do pokazania to idę dalej

szukać zwiastunów wiosny;) Pozdrawiam:)

środa, 03 kwietnia 2013

Aż się chce zacząć  od narzekania na pogodę, ale sobie odpuszczę. Już tyle się namarudziłam, że kolejne narzekania tylko bardziej drażnią. Na brak czasu też nie ma co utyskiwać, bo pewnie wszystkie tak mamy. Niestety optymizmem jakoś nie tryskam, to chyba jakaś zimowo/wiosenna deprecha, więc zamiast się  rozpisywać  tylko pokażę mój pierwszy hafcik.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 Pozdrawiam gorąco:))






Darmowe liczniki