Robótki na drutach i szydełku.
środa, 22 maja 2013

Dzisiaj pokażę Wam dzieło moich rąk ale trochę z innej bajki niż zazwyczaj pokazywane przeze mnie. Mamy taki piękny maj, że chciałam podzielić się z Wami pięknem przyrody. Szkoda, że nie mogę przekazać tego śpiewu ptaków i zapachy kwitnących bzów. Zapraszam Was do mojego ogródka na mały spacer:

Mój ogródek ma 5 lat i cały czas jeszcze się zmienia. Stworzyłam go pracą własnych rąk, bez projektantów i obcej siły roboczej. Ilości wywiezionego taczkami piachu i przywiezionego w to miejsce nawozu, nie zliczę. Były bóle kręgosłupa i zniechęcenie, kiedy coś się nie udawało lub po prostu ze zmęczenia. Ale warto było, by teraz móc wypić  kawkę w pięknym otoczeniu przyrody, wdychając zapach bzów i maciejki:)

Było coś dla oka a tu mam coś dla ciała. Kwitną truskawki, niedługo będą pyszne owoce, mniam;)

 

Ogródek ziołowy, jak najbardziej, też musi być :)

 

Młodziutka sałata nieśmiało wygląda na świat.

 

Krzaczki pomidorków, odmiana malinowych i żółtych, mniam:)

Tym, którzy dotrwali do końca wycieczki, dziękuję za spacer. Pozdrawiam:)

Tagi: ogród
10:32, agmik0 , ogródek
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 20 maja 2013

... bluzeczka z bambusa, o której wspominałam w poprzednim wpisie i jeszcze jakiś czas się porobi:) Nudno tak  cały czas przerabiać tylko prawe oczka w kółko i to dosłownie, bo robię ją na okrągło. Więc znowu powstało coś dla urozmaicenia. Coś, co bardziej przyda się jesienią. Przyjemne małe robótki:)

Chusta z Angory Gold, prosta, milutka i cieplutka.

Można ją dowolnie na sobie upinać i okręcać .

I z tej samej włóczki jeszcze jeden tworek.

Taki ażurowy komin do otulenia szyi:)

Pozdrawiam gorąco:)

poniedziałek, 06 maja 2013

....i robi bluzeczka, taka na lato z bambusowej, cienkiej niteczki. Wybrałam do niej druty 2,5, i na długo mam co robić. Ściubolę oczko po oczku, ściubolę a nudzę się przy tym jak ten przysłowiowy mops. Oczami wyobraźni widzę, że będzie ładna, więc się nie poddaję, ściubolę.

Jak widać na zdjęciu jeszcze długa droga do końca tego projektu.

No, ale żeby całkiem się nie zanudzić, dla urozmaicenia zrobiłam takie małe coś.

Ni to szalik, ni to chusta ale wpadło mi w oko, gdy przeglądałam internet i nie chciało się odczepić, póki nie wydziergałam. Wiem, że to nie pora na takie rzeczy, bo przecież idziemy w stronę lata ale pewnie powstanie jeszcze wiele cieplejszych rzeczy do jesieni. Na nagłe porywy twórcze, nawet takie nie na czasie, dziewiarka nic nie poradzi bo i po co;)

Za modelkę posłużyła mi kanapa, którą to muszę docenić, gdyż bardzo dzielnie się spisała. Nie posiada wprawdzie szyi ale i tak dała radę zapozować ;)

Włóczka to Angora Gold, druty nr 4.

Wzór tu.

Zamiast perełek wystąpiły koraliki. Słabo je widać na zdjęciach ale są i dobrze spełniają swoją rolę.

Wracam robić dalej moją bluzeczkę na lato, ale już chodzi mi po głowie kolejny przerywnik. Pozdrawiam:)

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Ale miałam przestój na blogu. Wszystko przez prace ogrodowe, które wraz z ładniejszą pogodą, rozpoczęłam z dużym zaangażowaniem. Praca w ogrodzie bardzo wciąga i daje dużo radości. Taczka i szpadel trochę zepchnęły druty na dalszy plan, ale oczywiście, nie całkowicie. Z potrzeby czegoś kolorowego zrobiłam bluzkę w szalonych, jak na mnie, kolorach. Ja, zwolenniczka brązów i szarości, zapragnęłam czegoś w jaśniejszych, żywszych barwach. Oto efekt:

Niestety na zdjęciach kolory wyszły trochę przytłumione. W rzeczywistości są bardziej intensywne.

Bluzeczka robiona od góry. bezszwowo na drutach nr 3,5.

Włóczka to Diva Batik Design Alize, 4 motki.

piątek, 12 kwietnia 2013

I ja też w końcu odetchnęłam z ulgą. Wiosna wreszcie nadchodzi. Wprawdzie baaardzo wolno ale niewątpliwie już można ją poczuć i zobaczyć.

Na zdjęciu nieśmiało wyglądające na świat tulipanki, które jeszcze dwa dni temu przykrywała spora warstwa śniegu. Jak widać rośliny i pod śniegiem poczuły, że czas wiosenny nastał niezależnie od tego co wyprawia pogoda.

A z drutów spadła bluzeczka, robiona od góry, na okrągło, z okrągłym karczkiem. Trochę było prucia, poprawiania, prucia, poprawiania.... Wszystko przez to, że spodobał mi się właśnie ten a nie inny wzorek ażurowy. Jednak kiedy chciałam go wpasować w koło dekoltu to ciągle coś mi nie pasowało. Ponieważ nie robiłam jeszcze bluzki takim sposobem, musiałam dojść do tego co chciałam uzyskać metodą prób i błędów. Niestety internet nie ułatwił mi pracy, chociaż bardzo na niego liczyłam. Owszem, były bluzki z okrągłym karczkiem ale nie takie, które by mi pomogły w realizacji mojego pomysłu. Ale zrobiłam, jest noszona, wygodna i fajna. Bluzka jest trochę za duża na moją modelkę, więc się nie dziwcie, że trochę się marszczy i dziwnie układa.

A teraz jak już pokazałam co miałam do pokazania to idę dalej

szukać zwiastunów wiosny;) Pozdrawiam:)

środa, 03 kwietnia 2013

Aż się chce zacząć  od narzekania na pogodę, ale sobie odpuszczę. Już tyle się namarudziłam, że kolejne narzekania tylko bardziej drażnią. Na brak czasu też nie ma co utyskiwać, bo pewnie wszystkie tak mamy. Niestety optymizmem jakoś nie tryskam, to chyba jakaś zimowo/wiosenna deprecha, więc zamiast się  rozpisywać  tylko pokażę mój pierwszy hafcik.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 Pozdrawiam gorąco:))

piątek, 29 marca 2013

 Najserdeczniejsze życzenia zdrowych,
radosnych i spokojnych Świąt Wielkanocnych,
smacznego jajka, mokrego dyngusa,
a także odpoczynku w rodzinnym gronie wszystkim życzę i serdecznie pozdrawiam:))

wtorek, 19 marca 2013

W swoim nieustającym czekaniu na wiosnę popełniłam kolejny szalik. Na razie, tak jak jego poprzednik, musi spokojnie leżakować ponieważ cieplejszych dni, póki co, nie widać na horyzoncie. Do kożucha nijak nie pasuje;)

Wzór znalazłam tu, wykorzystałam tylko motyw kwiatów.

Włóczka to Diva Stretch Alize, druty nr 3.

Skusiłam się na zrobienie serwetki na drutach. Tyle pięknych serwet widuję na blogach, że nie wytrzymałam i jako przerywnik w trakcie innej robótki powstało takie maleństwo.

Zrobiłam ją z łososiowego kordonka podwójną nitką na drutach nr 2,5.

Wzór tu z dokładnym opisem wykonania. Ja darowałam sobie druty pończosznicze i po zrobieniu kółeczka na szydełku przeszłam od razu na druty z żyłką.

Dziękuję, że zaglądacie do mnie:)

wtorek, 12 marca 2013

Jak pewnie większośc z Was, ja także czekam na wiosnę całkiem już zniecierpliwiona zimą. Teraz mam tyle śniegu, że aż do obrzydzenia. A gdzie był ten cały śnieg w grudniu, kiedy zamawiało się go na święta:( Teraz się wysypał, jakby komuś był potrzebny do szczęścia. Ale parę dni temu miałam ze trzy dni prawdziwie wiosenne i oczywiście doszłam do wniosku, że nie mam nic fajnego na szyję, takiego bardziej ozdobnego niż grzejącego, pasującego do wiosennej kurteczki lub żakietu. Powstał szaliczek z włóczki, którą bardzo lubię, chociaż jest całkowicie sztuczna ale świetna w dotyki i układa się tak jak trzeba.

Włóczka to Diva Batik Desing, 100g/350m.

Wzór Ladybird pochodzi z książki The Haapsalu Shawl  S. Reimann; A. Edasi.

Na taki mały szalik wykorzystałam jeden motek przerobiony drutami nr 4.

I aby do wiosny:)

wtorek, 05 marca 2013

Dawno nic nowego nie pokazywałam a to dla tego, że złapałam się za kilka różnych robótek. Dziergam, wyszywam a końca nie widac. To znaczy do dzisiaj, bo teraz mogę pokazac chociaż jeden efekt mojej pracy. Jest to szal, lekki i zwiewny, idealny do wiosenno-letniej sukienki. Ażurowy wzór, który tu wykorzystałam wypatrzyłam w gazetce dziewiarskiej, gdzie ozdabiał bluzkę. Mnie bardziej pasował do szala niż bluzki.

Włóczka to Kid Mohair Alize, kolor beżowy.

Wzór: Sandra nr 2/2013.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8





Darmowe liczniki